1. Wiszwam Viśvam, विश्वम्

Wszechprzenikający Bóg

Jest to pierwszy z serii ponad 750 wykładów Śripada Bhakti Vikasa Swamiego poświęconej analizie i gloryfikacji Imion Najwyższego Pana.

Przez jakiś czas rozważałem poprowadzenie serii wykładów na temat Wisznu Sahasranamy. Nie wiem, czy będzie ich aż tysiąc, ale istnieje taka możliwość.

Wisznu Sahasranama – oczywiście zazwyczaj jej nie intonujemy. My intonujemy…

Co intonujemy?

Hare Kryszna, Hare Kryszna, Kryszna Kryszna, Hare Hare,
Hare Rama, Hare Rama, Rama Rama, Hare Hare,

ponieważ wszystko jest już w tym intonowaniu zawarte. Ale to nie znaczy, że intonowanie Wisznu Sahasranamy jest czymś niewłaściwym. Bhaktivinoda Thakur opublikował wydanie Wisznu Sahasranamy wraz z komentarzem Baladewy Widjabhuszany i stwierdził, że wielkimi klejnotami Mahabharaty, jej największą wartością, są Bhagavad-gita i Wisznu Sahasranama.

Dowiadujemy się również, iż Czaitanja Mahaprabhu, o czym wspomina Śri Czaitanja Czaitamrita, pewnego razu poprosił Śrivasę Thakura o wyrecytowanie Wisznu Sahasranamy. Sugeruje to, że oczekiwano, iż każdy bramin – Śrivasa pochodził z rodziny bramińskiej – będzie posiadał tę wiedzę. Było tak dlatego, że dorastali oni, a nawet jeszcze przed narodzinami, w łonie matki, regularnie słyszeli jej recytację. Studiując to, dostrzegamy i rozumiemy różne cechy Kryszny, który jest Wisznu, i możemy docenić, kim jest ta osoba o imieniu Kryszna, której imię codziennie intonujemy jako mantrę Hare Kryszna, oraz wobec której podejmujemy tak wielkie zobowiązanie. Można to zrozumieć dzięki Wisznu Sahasranamie.

W Śastrach istnieje więcej niż jedna Sahasranama, ale ta z Mahabharaty, wypowiedziana przez Bhiszmę Pitamahę, jest najbardziej znana i najczęściej intonowana.


Ok, pierwsze imię to Wiszwam, które jest powszechnym słowem w sanskrycie i językach indyjskich. Jest to dobrze znane słowo oznaczające wszechświat, a sięgając do etymologii, dowiadujemy się, że On przenika wszystko. 1

Jeśli jesteśmy pod wpływem bezosobowego zrozumienia, możemy pomyśleć, że od samego początku Wisznu Sahasranama przekazuje nam właśnie takie podejście. Może się wydawać, że skoro wszechświat oznacza wszystko, to wszystko po prostu jest Wisznu, że wszystko jest Bhagawanem.

Jednak w rzeczywistości nie taka jest intencja. Nie powinniśmy zatem odbierać tego w ten sposób.

Spotkałem się z komentarzem niektórych Śri Waisznawów, w którym odrzucili oni zrozumienie, że Wiszwa oznacza to, co jest kompletne pod każdym względem.

To imię Wisznu wskazuje na Jego zasadniczą naturę, cechy i chwałę, czyli Jego nieodłączną właściwość – bycie pełnym wszystkich dobrych cech, bycie kompletnym pod każdym względem oraz fakt, że jest niewyczerpany.

Pan nie nabył swoich cech poprzez jakąkolwiek sadhanę, lecz jest wiecznie kompletny, doskonały i czysty. W pewnym sensie jest to więc synonim terminu Purna. Oznacza to, że Kryszna jest wszechświatem.

Oczywiście, nie tylko. Istnieje bowiem ten wszechświat, ale istnieją też niezliczone Brahmandy oraz to, co duchowe. Kiedy mówimy Wiszwa, możemy mieć na myśli jedną Brahmandę, czyli jeden wszechświat.

Z Śastr rozumiemy, że termin „wszechświat” (ang. universe – przyp. tłum.) oznacza tylko jeden; przedrostek „uni” oznacza jedność. Jednak Śastry wyjaśniają, że istnieje wiele Brahmand, czyli materialnych wszechświatów, a poza nimi znajduje się wszechświat duchowy.

Tak więc Kryszna, będąc główną zasadą wszystkiego, może być nazywany Wiszwa.

W Mokṣa Dharmie Mahabharaty jest powiedziane, że Bhagawan jest nazywany Wiszwa, ponieważ przenika wszystkie światy.

W Purusha Sukcie, a także w drugim Kanto Śrimad Bhagavatam, znajdujemy opis, mówiący że wszystkie elementy i wszyscy półbogowie weszli do wszechświata, ale mimo to wciąż pozostawał on w stanie martwoty, dopóki nie przeniknął go Wisznu.

Dlatego nosi on również inne imię, które pojawia się w Wisznu SahasranamieWiszwatma. On jest życiem wszechświata, a w tym sensie jest także samym wszechświatem.

Jak Kryszna stwierdza w Bhagavad-gicie – wszystko znajduje się w nim, ale on sam pozostaje od tego oddzielny.

mayā tatam idaṁ sarvaṁ jagad avyakta-mūrtinā
mat-sthāni sarva-bhūtāni na cāhaṁ teṣv avasthitaḥ

BG.9.4

Wszystko znajduje się w nim, a jednak on sam pozostaje od wszystkiego oddzielny.

paśya me yogam aiśvaram

Spójrz na jego mistyczną potęgę, na to, jak jest wszystkim, a jednocześnie pozostaje Sobą. Nie możemy po prostu nazwać każdej rzeczy i wszystkiego Kryszną. To błąd myśleć, że wszystko jest pod każdym względem tym samym, co Kryszna, ale jednocześnie nic nie jest od Niego całkowicie oddzielone.

To kluczowe zrozumienie – nic nie jest oddzielone od Kryszny, ale jednocześnie Kryszna jako osoba ma Swoją własną tożsamość, a wszystko jest od Niego zależne.

On jest we wszystkim, wszystko jest w Krysznie, ale jednocześnie, w innym sensie, pozostaje od wszystkiego oddzielony – ponieważ jest On niezależną, indywidualną osobą. Nie należy myśleć, że skoro Bóg jest wszystkim, to nie ma Swojej odrębnej tożsamości. To błędne zrozumienie.

Bhāgavatam mówi także:

idaṁ hī viṣvaṁ bhagavān

Ten Wszechświat jest Bhagavanem,

iva taro – a jednak jest również czymś innym.

idaṁ hī viṣvaṁ bhagavān iva taro,

yato jagattān nirodhasambhava

To On stworzył, utrzymuje i niszczy ten Dżagat.

W tym wersecie mamy dwa słowa, Wiszwa i Dżagat, które są synonimami. Oznaczają to samo, ale są opisane różnymi słowami. Dla przykładu:

Jeśli powiemy, że Rama jest Najwyższą Osobą Boga, to oczywiście prawda, czyż nie?
Jeśli powiemy, że jest siódmym Awatarem Wisznu, to również jest to prawda.
Jeśli mówimy „Rama Czandra Bhagawan”, możemy także powiedzieć „Awatar Wisznu”, ponieważ Rama jest jednym z awatarów Wisznu.

Możemy powiedzieć „Dasaratha Suta”, syn Dasarathy, możemy powiedzieć „Sitapati”, mąż Sity – wszystkie te określenia odnoszą się do tej samej osoby, ale są różnymi sposobami opisania jej. To jest właśnie cała idea Wisznu Sahasranamy – ta sama osoba, ale opisana w różnych aspektach jej osobowości.

Zatem Wiszwa oznacza to, co obejmuje wszystko, a Dżagat oznacza „Gacchati Ti Jagat” – to, co ciągle się porusza lub to, co ciągle się zmienia. To jest tutaj wyjaśnione.

Yato Jagat Sthana Nirodha Sambhavāt

W tym materialnym świecie istnieje tworzenie, utrzymanie i zniszczenie, a wszystko to odbywa się dzięki Niemu.
Yatova Imani Bhutani Jayanti Yena Jayatani Jeevanti

Z niego wyłaniają się wszystkie istoty, dzięki Niemu wszystkie żyją.
Yata Jayanti Abhisangvi Shanti Tad Vijayasya Svaha Tad Brahmati

To jest opis Upaniszad, w którym Brahman, czyli Najwyższa Osoba, jest tym, z którego wszystko pochodzi, dzięki któremu wszystko jest utrzymywane, w którego wszystko wnika, i to stanowi właściwy temat rozważań i poszukiwań.

Jeśli przyjrzymy się choćby jednemu słowu, zauważymy, że zgłębiając je nieco bardziej, możemy wydobyć z niego wiele różnych znaczeń.

Kryszna jest wszystkim. To kluczowa myśl – poprzez studiowanie Jego cech, słuchanie o Jego przymiotach czy recytowanie Jego wielu imion, powinniśmy rozwijać świadomość dostrzegania Kryszny wszędzie, ponieważ, z pewnego punktu widzenia, nic nie jest od Niego różne. Wszystko pochodzi od Kryszny.

W Bhagavad Gicie, Kryszna w trakcie opisywania całego systemu jogi przedstawia werset o czystym oddaniu:

yomam paśyati sarvatra sarvam ca mayi paśyati
tasyāham na pranaśyāmi sa ca māṁ na pranaśyāmi

Kryszna mówi: „Kto widzi Mnie wszędzie i wszystko widzi we Mnie, ten nigdy Mnie nie traci ani Ja nie tracę jego.”

Zatem widząc Krysznę wszędzie, jeśli zrozumiemy, że wszystko jest manifestacją Kryszny, to wszystko będzie nierozłączne z Kryszną. Istnieją różne poziomy dostrzegania Kryszny wszędzie. To też powinno być celem wielbiciela, czyż nie?

Kryszna mówi:

man-manā bhava mad-bhakto – zawsze myśl o Mnie.
bhāva mad bhaktaḥ – stań się Moim wielbicielem.

Zawsze możemy myśleć o Krysznie, jeśli zrozumiemy, że jednym ze sposobów na to jest dostrzeganie tego, iż wszystko jest manifestacją Kryszny. Kryszna wskazuje nam, jak to czynić, w Bhagavad Gicie:

raso’ham apsu kaunteya

Jeśli pijemy wodę, możemy myśleć, że to smak Kryszny. Każdy smak w dowolnym płynie, który pijemy, możemy uznać za Krysznę.


prabhāsmī śaśi-sūryayoḥ

Kryszna jest światłem słońca i księżyca.


śabdaḥ ke – Każdy hałas, przez cały czas, zawsze towarzyszy nam jakiś dźwięk, szczególnie tutaj, w ISKCON Secundarabad.
Ten dźwięk to Kryszna.

praṇavaḥ sarva-vedeṣu

W kulturze wedyjskiej, jeśli żyjemy zgodnie z jej zasadami, regularnie słyszymy intonowanie mantry „Om” –
oṁkāra, oṁ,

oṁ tat viṣṇoḥ paramam padam sadā paśyanti sūrayaḥ.
Nieustannie słyszymy intonację „Om”. To również jest Kryszna.

Kryszna jest dźwiękiem w eterze.
Kryszna jest zdolnością człowieka.
Kryszna jest siłą mocnych.

Gdy widzimy kogoś silnego, istnieją różne rodzaje siły – jest siła fizyczna ale i siła polityczna.
Ktoś może być bardzo wpływowy politycznie – ta siła pochodzi od Kryszny.
Ktoś inny może być w niezwykły sposób pełen energii i wigoru – tejas, tejasvināṁ aham.

Wszystko to opisuje rozdział Vibhūti-yoga w Bhagavad Gicie. Kryszna mówi nawet:

dyūtaṁ chalayatām asmi – „Jestem hazardem wśród oszustów.”

Poprzez te różne przykłady Kryszna daje nam wizję, dzięki której możemy dostrzegać Go we wszystkim.

Nie możemy uczynić niczego bez Kryszny, ponieważ wszystko dzieje się pod Jego kierownictwem. Wszystko istnieje w Krysznie. To jest jeden z poziomów dostrzegania wszystkiego we wszechświecie jako Kryszny.

Na bardzo wysokim poziomie świadomości Kryszny wielbiciele dosłownie widzą Krysznę. Jest werset, który Śrīla Prabhupāda często cytuje:

sthāvara-jaṅgama dekhe, nā dekhe tāra mūrti
sarvatra nija-iṣṭa-deva-sphūrti

Cokolwiek wielbiciel zobaczy – zarówno to co jest w ruchu jak i to co pozostaje w bezruchu– we wszystkim i wszędzie dostrzega objawienie swojego Pana.

W innym miejscu Caitanya-caritāmṛty, znajduje się podobny werset:

kṛṣṇa tomāra, gara prema haya,
jāhā netra paḍe, tāhā śrī-kṛṣṇa-svarūpa

Ten, kto doświadcza głębokiej miłości do Kryszny, widzi tylko Krysznę – nieustannie.

To uczucie nie jest nam obce. Możemy sobie wyobrazić – a może nawet doświadczyliśmy tego osobiście – że gdy ktoś nam bliski ulega nagłemu wypadkowi, znajduje się w niebezpieczeństwie albo odchodzi, wszystko inne przestaje mieć znaczenie.

Myśli nie są w stanie podążać za codziennym biegiem rzeczy – całe nasze jestestwo skupia się tylko na tej jednej osobie.

Cała nasza uwaga koncentruje się na tej jednej osobie, bo łączy nas z nią głęboka więź miłości. Możemy stracić apetyt, nie móc zasnąć – każda myśl krąży wokół niej, jakby nic innego już nie istniało.

Na tym polega świadomość Kryszny.

Być w tym stanie przez cały czas. W świecie materialnym, gdy ktoś bardzo bliski odchodzi, z początku ogarnia nas ogromny ból. Jednak z czasem stopniowo się z nim oswajamy, wracamy do codziennego życia.

Ale wielcy wielbiciele, którzy żyją w nieustannej miłości do Kryszny, trwają w tym stanie cały czas – i ich uczucie wciąż się pogłębia. To właśnie jest świadomość Kryszny. Zawsze myślą o Krysznie – i dlatego wszędzie Go dostrzegają.

Kiedy Śrīla Prabhupāda został zapytany – to dość powszechne, a jednocześnie wyzywające pytanie:

„Czy widziałeś Boga? Czy można zobaczyć Boga?”

Śrīla Prabhupāda odpowiedział:

„A jeśli ci powiem, to czy zaakceptujesz moją odpowiedź?”

Bo przecież nie da się tego zmierzyć, nie można udowodnić tego, co ktoś naprawdę widzi.

Gdy rozmówca odpowiedział twierdząco, Prabhupāda powiedział:

„Tak, widzę Krysznę przez 24 godziny na dobę. Zawsze widzę Krysznę.”

premāñjana-cchurita-bhakti-vilocanena
santaḥ sadaiva hṛdayeṣu vilokayanti
yaṁ śyāmasundaram acintya-guṇa-svarūpaṁ
govindam ādi-puruṣaṁ tam ahaṁ bhajāmi

Osoba, której oczy zostały namaszczone maścią premy – miłości do Boga – zawsze widzi Govindę, Śyāmasundarę,
Jego niepojętą formę pełną transcendentnych cech, objawioną w sercu. Tak mówi Brahmā.

A z Caitanya-caritāmṛty dowiadujemy się, że nie tylko w sercu, lecz wszędzie –
Krysznę można dostrzec wszędzie, jeśli widzi się Go przez pryzmat miłości.

Może się zdarzyć, że ktoś, w wyjątkowych okolicznościach, zobaczy Krysznę wszędzie.

Duryodhana pewnego razu również zobaczył Krysznę – gdy ten przyszedł do niego jako posłaniec pokoju. Kryszna chciał zapobiec wojnie, przekonać Duryodhanę, by się wycofał:

„Zaniechaj walki, nie ma potrzeby rozlewu krwi. Zawrzyjmy pokój.”

Ale Duryodhana miał inny plan.

Pomyślał: „Jeśli pojmę Krysznę, Pandawowie – dla których On jest wszystkim – stracą nadzieję i będą zgubieni.”

Jednak Kryszna znał jego intencje – przecież przebywa w sercu każdego.

Kryszna jest największym tapasvī – nawet w sercu Duryodhany znalazł dla siebie miejsce, choć było to miejsce przesiąknięte złymi zamiarami.

Duryodhana uknuł więc spisek, by pojmać Krysznę. Ale gdy tego spróbował, to nagle zobaczył Go wszędzie – tu Kryszna, tam Kryszna, wszędzie Kryszna!

Jak wielu Krysznów zamierzasz schwytać?

Kryszna zamanifestował się w niezliczonych formach, pokazując, że nie można Go pochwycić siłą. To absurdalny pomysł.

Ale jest jeden sposób, by pochwycić Krysznę – poprzez miłość.

To właśnie Pandawowie zdobyli Krysznę – swoją miłością.

Dlatego Duryodhana nigdy nie mógł Go schwytać. Duryodhana myślał, że Kryszna to zwykły człowiek.

Możemy zrozumieć, że Kryszna – ale jest to wstępne zrozumienie – i ten wszechświat nie są od siebie oddzieleni.

Wszechświat zawiera w sobie Krysznę, a jednocześnie sam jest zawarty w Krysznie.

Tak jak widziała to Matka Jaśoda, kiedy Kryszna otworzył usta…

Został oskarżony o poważne przewinienie – że zjadł ziemię. W rzeczywistości była to tylko dziecięca sprzeczka.

Matka Jaśoda, chcąc sprawdzić, czy to prawda, zajrzała do Jego ust – i zobaczyła tam nie tylko trochę ziemi, ale cały wszechświat!

Kryszna zaprzeczał, ale ona widziała wszystko

bhūmir āpo ’nalo vāyuḥ

– ziemię, wodę, ogień, powietrze – całą kosmiczną manifestację.

Nie była to tylko odrobina pyłu, ale cała planeta, wszystkie planety, cała ziemia – ogrom wszechświata w ustach małego dziecka.

To jest wstępne zrozumienie – ale niezwykle istotne.

Zanim dojdziemy do miłości Kryszny, musimy pojąć, że choć znajdujemy się w tym wszechświecie i traktujemy go jako miejsce do własnej przyjemności, niezależnie od Kryszny – to prawda jest inna.

Możemy próbować odseparować się od Kryszny, ale nigdy nie będziemy naprawdę od Niego oddzieleni.

Bo On jest wszystkim. I jest wszędzie.

Nawet zdolność do zapomnienia o Nim pochodzi od Niego,
ponieważ

matasmṛtir jñānam apohanaṁ ca.

Nawet jeśli chcemy zapomnieć o Krysznie, nie możemy tego uczynić bez Jego woli. Całkowicie od Niego zależymy.

Dlatego można rozważać o Krysznie jako wszechświecie.
Jeśli zastanowimy się, jak ogromny jest ten wszechświat, a Kryszna nie jest od niego oddzielony, to już samo to może stać się formą medytacji.

To szczególna praktyka dla tych, którzy nie mają jeszcze duchowej wizji – dla tych, którzy nie są gotowi lub nie mają skłonności, by zrozumieć, że Kryszna, sac-cid-ānanda-vigraha, ma duchową formę, która jest całkowicie transcendentna.

Ci, którzy żyją w materialnej świadomości, ale pragną wejść na ścieżkę duchową, są zachęcani do medytowania nad viśva-rūpą – wszechświatem jako przejawieniem Boga.

Ale w rzeczywistości Kryszna jest czymś więcej niż tylko wszechświatem. Ci, którzy wciąż tkwią w materialnej świadomości i są zafascynowani tym światem, mogą postrzegać wszechświat jako Boga – na tym etapie rozumienia.

Dlatego pojawia się wiele opisów, które pomagają im zobaczyć Boga w tym świecie.

Na przykład góry i skały, jakich wiele w Andhra Pradesh czy Telanganie – czy jakkolwiek chcemy to nazwać – wszystkie te wzgórza i kamienie… W rzeczywistości całe Madhya Pradesh i Andhra Pradesh są pełne wzgórz i skał.

Widząc je, możemy sobie przypomnieć, że w opisie viśva-rūpy
skały i góry to Jego kości. Możemy powiedzieć: „To kości Boga.” Rzeki są jak Jego żyły. Brāmini pochodzą z Jego głowy, a kṣatriyowie – z Jego piersi. W ten sposób otrzymujemy wiele opisów, które pomagają dostrzec w tym wszechświecie obecność Boga.

Jak już wspomniałem, musimy stopniowo rozwijać swoje zrozumienie –przejść od postrzegania Boga jako wszechświata do osobowego pojmowania Jego istoty.

To nie tylko moje słowa – taką metodę widzenia świata przekazał Śukadeva Goswāmī.

Jak wielki jest ten wszechświat?

Nie jesteśmy w stanie tego sobie nawet wyobrazić.

Nasi naukowcy próbują go opisać, posługując się pojęciem lat świetlnych.

Jak daleko jest ta gwiazda?

Jeśli spojrzymy w niebo nocą, w mieście nie zobaczymy niemal niczego. Ale jeśli wyjdziemy na wieś – albo jeszcze dalej, na otwarte pola, gdzie przez ostatnie tygodnie sam przebywałem – tam, gdzie nie ma neonów, możemy zobaczyć prawdziwy ogrom gwiazd.

Ile ich jest? Miliony!

Naukowcy mówią: „Ta gwiazda jest oddalona o tyle i tyle lat świetlnych.” „Tamta – o jeszcze więcej.”
Jak wielkie to odległości?

Jak ogromny musi być wszechświat?

A skoro wszechświat jest tak wielki, to jak wielki jest Bóg?

Bo to On jest wszechświatem.

To On go zamanifestował.

To w Nim spoczywa cały wszechświat.

A ostatecznie – to On go niszczy.

W obliczu tego wszystkiego możemy dostrzec, jak mali jesteśmy my sami.

Jak wielki jest wszechświat…

I jak wielki jest Bóg.

A jednak, aby jeszcze lepiej uświadomić sobie naszą małość,
Śrī Caitanya Mahāprabhu podał jeszcze bardziej obrazowy przykład.

Powiedział, że ten wszechświat jest jak jedno ziarenko gorczycy
w worku pełnym takich ziaren.

Wyobraźmy sobie, że ktoś niesie taki worek –
zazwyczaj robią to tragarze, choć nie wiem, czy tutaj są jacyś.
W każdym razie, jeśli wypadnie jedno ziarenko,
czy ktoś się tym przejmie?

Załóżmy, że tragarz przenosi worek z hurtowni do małego sklepu.
Właściciel tego sklepu, choćby był najbardziej skąpy,
nie będzie narzekał, że po drodze zgubiło się jedno ziarenko.
Bo jakie ma ono dla niego znaczenie? To nic nieznacząca drobnostka.

Podobnie, kiedy kobiety gotują i przypadkiem jedno ziarenko
spadnie na podłogę zamiast do garnka – czy będą go szukać po całej kuchni?

Oczywiście, jeśli upadnie cała łyżka przypraw, to ktoś weźmie szczotkę i zmiecie to, ale jeśli wypadnie tylko jedno ziarenko,
nikt nawet nie zwróci na to uwagi.

I właśnie tak Śrī Caitanya Mahāprabhu opisał ten wszechświat –
że wśród niezliczonych wszechświatów, jeden z nich jest jak zagubione ziarenko gorczycy. Więc nawet jeśli jeden wszechświat zniknie – czy ma to jakieś znaczenie?

Innymi słowy, nasza pozycja w tym świecie jest całkowicie nieistotna. A skoro tak, możemy sobie tylko wyobrazić,
jak wielki jest Kryszna! Nazywanie Go wszechświatem jest oczywiście właściwe, ale to nie jest Jego największa chwała.

Bo dla Niego – nawet jeden wszechświat, czy nawet wszystkie razem wzięte, są jak zgubiony worek gorczycy dla właściciela
wielkiego rolniczego przedsiębiorstwa. Innymi słowy, niewielka to strata..

Miliony, biliony wszechświatów – w porównaniu z Kryszną to nic. Wszystko powstaje jedynie dzięki Jego woli. On po prostu śpi jako Mahā-Viṣṇu, a wszechświaty wypływają z Jego ciała niczym nasiona.

Wdech – wszechświaty wracają do Niego.
Wydech – wszechświaty pojawiają się na nowo.

On po prostu śpi. To yoga-nidrā – Jego transcendentalna rozkosz. Najpierw musimy zrozumieć, że to On stanowi podstawową zasadę istnienia wszystkich wszechświatów. On przenika wszystko. Możemy sobie tylko wyobrazić,
jak wielki jest On – a jak mali jesteśmy my.

I to jest początek świadomości Boga. Bo w materialnej świadomości myślimy odwrotnie:

To ja jestem wielki! Kim jest Bóg?

Īśvaro’ham – to ja jestem Panem.
Ahaṁ bhogī – to ja jestem tym, który cieszy się światem.

Nie wiesz? To dlatego, że jesteś w Māyi! Nie wiesz, kto jest Bogiem? To ja nim jestem.

Tak myślą głupcy. Ale jeśli mamy choć trochę zdrowego rozsądku, możemy zrozumieć, jak bardzo mali jesteśmy.

Ktoś może posiadać wielką siłę i wydawać się niezwyciężonym.
Może sądzić, że jest Bogiem. Tak jak Kaṁsa – Mógł pomyśleć, że jest wszechpotężny, bo jednym rozkazem powodował zabijanie ludzi, a wszyscy wokół niego drżeli ze strachu. Gdy przechodził ulicami miasta, wszyscy widzieli jego potęgę. I mogło mu się wydawać, że naprawdę jest kimś absolutnym.

Podobnie dzisiaj, we współczesnym świecie; Jeśli do miasta przyjeżdża premier Andhra Pradesz, wszystko staje na głowie. Policyjna obstawa, konwoje, zabezpieczenia. Za każdym razem, gdy wychodzi na ulicę, wydawane są miliony rupii na ochronę. Dziennikarze czekają, robią zdjęcia, zadają pytania, a on podpisuje dokumenty i zatwierdza decyzje. Jemu i innym może się wydawać, że posiada ogromną władzę. Taka iluzja może się pojawić. Ale to tylko iluzja. Bo jego stanowisko jest chwilowe. Ma wpływ na niewielki obszar i przez bardzo krótki czas. A jednak przez moment odczuwa ekscytację, jakby naprawdę był Bogiem. Ale to tylko złudzenie.

Prawdziwy Bhagavān jest właścicielem milionów wszechświatów, które manifestuje bez najmniejszego wysiłku.

W mitologii greckiej istnieje obraz Atlasa, który dźwiga na barkach planetę Ziemię, zgięty pod jej ciężarem.

Ale Kryszna? Opisano, że cały wszechświat spoczywa na jednym z kapturów Ananty Śeszy – i jest dla niego niczym ziarenko gorczycy. A co się dzieje, gdy ziarenko gorczycy
zaplącze się wam we włosach? Nawet tego nie zauważycie. To nie tak, że czujesz jego ciężar. Ono po prostu tam jest – bez znaczenia. Dla Kryszny to żadna trudność i żaden ból. Bez wysiłku tworzy, utrzymuje i niszczy wszechświaty. Dla Niego – wszystko dzieje się naturalnie.

My natomiast, jeśli mamy zarządzać choćby jedną rodziną, to już może być dla nas poważny ból głowy. A jeśli ktoś musi zarządzać całą firmą, korporacją czy jakimkolwiek przedsięwzięciem – to ogromny stres.

A dla Kryszny:

paraśya śaktir vividhaiva śrūyate
svābhāvikī jñāna-bala-kriyā ca

taṁ īśvarāṇāṁ paramaṁ maheśvaraṁ

Dla Niego wszystko dzieje się samo – Jego energie sprawiają, że wszystko funkcjonuje doskonale. Nie musi się niczym martwić, nie musi niczym zarządzać. Jest obecny jako najwyższy władca, ale co Sam robi?

Tańczy. Czas na taniec! Ma na to całą wieczność,
bo cały świat należy do Niego. A wszystko dzieje się pod Jego dyktando.

Czy mam coś jeszcze do powiedzenia?

Tak. Kryszna ma wiele imion. Ale wszystkie oznaczają tę samą osobę. Tak jak mówiłem – Wiszwa i Dżagat to różne sposoby opisania tej samej rzeczywistości. Wisznu – Najwyższa Osoba Boga – to, można powiedzieć, „oficjalna” forma Kryszny,
ponieważ posiada On nieograniczoną liczbę cech.

ananta-kalyāṇa-guṇa

Jego cechy są nieskończone, a wszystkie przynoszą dobro światu. Dlatego może być opisywany na różne sposoby.

I dlatego ma co najmniej tysiąc imion, a w rzeczywistości nieskończoną ilość imion. Pierwszym z nich jest Wiszwa –
co oznacza, że możemy dostrzegać Krysznę wszędzie
i widzieć wszystko w Krysznie. To właśnie jest świadomość Kryszny. Jeśli mnie pobłogosławicie i jeśli Śrīla Prabhupāda będzie zadowolony, to za 999 wykładów uda nam się to dokończyć.

Ale potem jest jeszcze Balarāma-sahasra-nāma,
Gopāla-sahasra-nāma, Gaurāṅga-sahasra-nāma – jest tak wiele imion! Nie ma końca. Nie ma końca chwałom Kryszny.

Jeśli spędzimy nasze życie na wysławianiu Kryszny, to będzie to sukces naszego życia. A jeśli nie skończymy w tym wcieleniu,
możemy kontynuować przez kolejne życie, i następne, i następne… bo nigdy nie zabraknie nam tematów do rozmów o Krysznie.

Ananta Śeṣa ma nieskończoną liczbę ust, i we wszystkich przez całą wieczność głosi chwałę Kryszny. Nigdy się nie powtarza. ale też nigdy nie wyczerpuje tematu. Ponieważ Kryszna jest samą nieskończonością, Jego chwale nie ma końca.

Hare Kryszna!

Czy są jakieś pytania lub komentarze na ten temat?

Gość: Balarama wysławia Krysznę od milionów i trylionów lat.
Ukończył właśnie 35%. Tak słyszałem. Ukończył 35%.


BVKS: Tak, ukończył 35%. Nigdy wcześniej o tym nie słyszałem.
Ale 35% nieskończoności – ile to wynosi? 35% nieskończoności to tyle samo, co 0.00000000000000000000….1 podniesione do potęgi nieskończoności – to nieskończoność. Nie ma końca chwały Kryszny. Więc jeśli mówisz 35%, nigdy nie słyszałem o 35%, ale może to być 35%. Ale chwały Kryszny są nieograniczone. Więc 35% nieskończoności to wciąż bardzo długa droga, której nie ma końca.

Hare Kryszna!

  1. Wiszwa – ten, który istnieje w całym wszechświecie i poza nim. Żyje wszędzie, w każdym miejscu i, co najważniejsze, w każdej duszy. Vis oznacza „dominujący”, a Vam oznacza Gyana (wiedzę).
    Mandukya Upaniszad wspomina, że jest on tym, który przebywa w prawym oku i sprawia, że dusza pozostaje aktywna nawet w stanie snu. Tekst ten mówi również o 19 aspektach świadomości, poprzez które doświadcza się świat – są to dziesięć zmysłów, pięć sił życiowych (pran) oraz cztery aspekty umysłu.
    Viswam oznacza „pełny, Poornam, kompletny” lub „wypełniony nieskończonymi pomyślnymi cechami”. Jest to jedna z największych cech Pana i dlatego Wisznu Sahasranama rozpoczyna się od imienia „Wiszwa”. On i jego awatary są zawsze przepełnieni jedynie pomyślnymi cechami, a między jego pierwotną postacią (roopa) a awatarami nie ma żadnej różnicy, niezależnie od czasu. Nawet jeśli awatara Buddy trwała stosunkowo krótko w porównaniu do innych awatarów, jego forma (roopa) pozostaje identyczna z pierwotną postacią Wisznu.
    Jagadguru Śri Madhwacharya, cytując Padma Puranę, wyjaśnia, że Pan wkracza w cały wszechświat, dlatego nazywany jest Wiszwa. Wchodzi On we wszystkie stworzenia jako dowódca i kontroler. Dodaje również, że Pan przenika każdą żywą istotę i chroni ją – co jest jego największym atrybutem.
    Śri Rudra wyjaśnia Parwati Dewi wielkość mantry Śri Ramy. Moc imienia Pana ma nieskończone znaczenia. Imię Śri Narayana ochroniło słonia Gajendrę podczas jego modlitwy o wybawienie (Gajendra Moksha). Podobnie uchroniło ono króla Dhruvę, Dewi Draupadi i wielu innych.
    Śri Madhwacharya stwierdza, że Pan jest jedynym stwórcą całego wszechświata, dlatego też nosi imię Wiszwa. Pan wnika w każdą duszę, a dusza jest zawsze od niego zależna, co ukazuje jego wyższość nad innymi. Jest to jedno z najwspanialszych wyjaśnień podanych przez Jagadguru Madhwacharyę.
    Taittiriya Upaniszad podaje inne interesujące znaczenie imienia Wiszwa. Śri Waju (Mukhyaprana) również nosi to imię, ponieważ jako nadrzędna siła życiowa kontroluje dusze, działając z błogosławieństwem Pana Śri Hariego. Gdy Waju rządzi wszystkimi duszami, sam pozostaje pod kontrolą Śri Hariego. Dlatego system Dvaita opiera się na silnym fundamencie, że Pan Śri Hari jest jedynym najwyższym bytem, a Waju jest jedynym kontrolerem wszystkich Dźiw (duszy). Waju wykonuje to zadanie z łatwością, ponieważ posiada błogosławieństwo Śri Hariego i Mahalakshmi.
    Mantralaya Mahan Śri Raghavendra Swami w swoim komentarzu do Mandukya Upaniszad wyjaśnia święte imię Wiszwa. Pan jest przepełniony pomyślnymi cechami i dlatego nazywany jest Wiszwa, a także Taijas, Pragnya i Turya. Przebywa on w prawym oku w stanie jawy. Chroni każdą duszę bez wyjątku, a jego współczucie czyni go najwyższym spośród wszystkich, dlatego słusznie nosi imię Paramatma.

    link do źródła

    ↩︎